Mit samotnej bohaterki a rzeczywistość
Kultura biznesu i media mają obsesję na punkcie liderów. Na okładkach widzimy CEO, wizjonerki, generałów. Ale prawda jest taka, że żaden generał nie wygrywa wojny sam. Za każdym skutecznym dowódcą stoją jego żołnierze (i pracownicy), którzy potrafią… mądrze podążać.
Obejmując batalion długo wybierałam słowa, którymi chciałam podzielić się ze swoimi współpracownikami. Chciałam im przekazać niezwykle ważną rzecz. Chciałam żeby wiedzieli, że prawdziwy, polegający na sobie zespół to zbiór jednostek, pośród których lider jest liderem i tak „przywilejem dowódcy jest brać odpowiedzialność na siebie”. Pozostaje on jednak również częścią wspólnoty.
Dlatego powiedziałam wtedy:
Niektórzy mówią „Naprzód”. Niektórzy mówią „Za mną”. Ja mówię: „Z Wami”.
Followership to nie posłuszeństwo
W powszechnym odczuciu „podwładny” kojarzy się z kimś, kto tylko potakuje. Tymczasem najcenniejszy współpracownik to taki, który myśli niezależnie. Aby umieć skutecznie podążać (z ang. followership), musisz mieć odwagę proponować lepsze rozwiązania, a czasem – w imię dobra misji – kwestionować decyzje lidera. Istotą dojrzałego followershipu nie jest sprzeciw sam w sobie, lecz wzięcie współodpowiedzialności za jakość decyzji – przy zachowaniu jasnej granicy, kto odpowiada za wybór ostateczny. To wymaga fundamentu, o którym pisałam już 👉 tutaj – bezpieczeństwa psychologicznego. Bez niego nawet najzdolniejsi ludzie w zespole milkną, a organizacja zaczyna „dryfować” w stronę błędu.
Pięć twarzy współpracownika (model Roberta Kelleya)
W naukach o zarządzaniu (i jakości) przez dekady skupiano się niemal wyłącznie na przywództwie. Dopiero w 1988 roku Robert Kelley opublikował na łamach Harvard Business Review model, który jasno pokazał, że lider bez kompetentnych followersów jest w praktyce bezradny.
Kelley wyróżnił pięć typów postaw (w zależności od poziomu zaangażowania i krytycznego myślenia):
- Owce (sheep): Bierni i niesamodzielni. Robią tylko to, co im się każe, i ani kroku dalej.
- Potakiwacze (yes-people): Aktywni, ale bezkrytyczni. To oni „wyklepią” każdy błąd lidera, doprowadzając do porażki.
- Wyobcowani (alienated followers): Inteligentni, pełni sarkazmu, ale bierni. Stoją z boku i punktują błędy, nie dając nic w zamian.
- Przetrwańcy (survivors): Mistrzowie środka. Robią dokładnie tyle, by nikt ich nie zwolnił, unikając jakiegokolwiek ryzyka.
- Efektywni współpracownicy (effective followers): Elita (lub jak nazywa ich prof. Krzysztof Obłój – Gwardziści). Myślą krytycznie, są zaangażowani i wspierają lidera, ale nie są od niego uzależnieni. To oni są kręgosłupem każdej zwycięskiej brygady.
Inwestujemy w liderów, a żyjemy z jakości „podążania”
Organizacje wydają miliony na szkolenia liderskie, ignorując fakt, że większość z nas przez większość czasu pełni rolę współpracowników. Badania Iry Chaleffa nad koncepcją courageous followership (odważnego podążania) dowodzą, że najzdrowsze firmy to te, które promują konstruktywny sprzeciw.
Jeśli myślisz, że Twoja rola jest „mniej ważna”, bo nie masz tytułu przed nazwiskiem, jesteś w błędzie. Followership jest równie istotny jak leadership (Crossman & Crossman, 2011). Twoim zadaniem nie jest „odhaczanie zadań”, ale współtworzenie sukcesu. Bo gdy Twój zespół wygrywa – Ty wygrywasz z nim.
Jak przejść na poziom „elite follower”? Zastosuj zasadę 51%
To narzędzie, które często rekomenduję moim studentom, a niegdyś współpracownikom. To prosta zmiana nawyku, która zmieni postrzeganie Twojej osoby w zespole.
Zasada „przynoszę rozwiązanie, a nie tylko problem”. Wykonuję 51% pracy umysłowej za osobę, której zgłaszam trudność.
Zamiast pytać: „Mamy błąd w procedurze, co mam z tym zrobić?”
Powiedz: „Mamy błąd w procedurze. Przeanalizowałam sytuację i widzę dwie możliwości: A i B. Rekomenduję opcję B, bo oszczędzi nam czas. Co o tym sądzisz?”.
W tym momencie przestajesz być „trybikiem”, a stajesz się nawigatorką. Realnie współtworzysz działania zespołu.
Misja: Twoja przyszłość
Pamiętaj, bycie świetnym graczem zespołowym to nie przystanek w drodze do bycia liderem. To kompetencja sama w sobie. O tym, jak budować taką postawę i nie tracić przy tym siebie, przeczytasz szerzej w mojej książce „Zostań graczem zespołowym”.
Źródła:
- Kelley, R. E. (1988). In Praise of Followers. Harvard Business Review, 66(6), 142–148 [online] https://tiny.pl/56dqq_pb4 [dostęp: 7.02.2026].
- Chaleff, I. (1995). The Courageous Follower: Standing Up to and for Our Leaders. Berrett-Koehler Publishers. [online] https://tiny.pl/dnd8g656t [dostęp: 8.02.2026]
- Crossman, B., Crossman, J. (2011). Conceptualising followership – a review of the literature. Leadership, 7(4), 481–497. [online] https://tiny.pl/tcvp-7v2j [dostęp: 8.02.2026].
A jak jest u Ciebie? Odwagę do wpływu traktuje się jako wartość, czy jako problem? Zapraszam do podzielenia się doświadczeniami w komentarzach ☺️.
